Spis listów

List-17     List do Jana Jawicza (?)    1939-12-09


Bukareszt 9 grudnia


   Drogi Panie Majorze
   Bardzo się ucieszyłem na wiadomość, że jest Pan w Paryżu. Sądzę, że to będzie nie bez wpływu na szereg rzeczy. A jest ich multum niecierpiących zwłoki. Nie pisałem wcześniej gdyż sądziłem, że niedługo zjadę do Paryża. Ładoś bowiem proponował ambasadorowi Min. Raczyńskiemu bym przeszedł do niego na dział narodowościowy. Nie wiem jak to się skonkretyzuje, gdyż nie mogę dostać wizy francuskiej bez zgody Paryża. W każdym razie gdyby się to udało, to z góry się cieszę na współpracę z Panem. Sprawy narodowościowe, a specjalnie ukraińskie są w tej chwili więcej niż palące. Jest do zanotowania na tym odcinku ogromna działalność niemiecka – z naszej strony nie robi się nic. A mamy do wygrania 1) rozłam w O.U.N. z Melnykiem na czele 2) wzrastające nastroje antysowieckie wśród Ukraińców. Zebrałem trochę informacji i kontaktów. Przesłałem je już uprzednio Panu generałowi. Teraz załączam wykaz prasy ukraińskiej na emigracji. Sądzę, że byłoby dobrze wysyłać im „Głos Polski”. Ze swej strony wysyłam im swój „Kurier Polski”. Rzeczą więcej niż pilną byłoby rozpoczęcie propagandy na terenach okupowanych – nie tylko radiowej (na którą się wszyscy powszechnie skarżą). Sądzę, że byłoby najlepiej wykorzystać samoloty. Według fachowców loty z Syrii czy Palestyny do Warszawy tam i z powrotem są zupełnie możliwe. Pomijając dostarczanie bibuły, ale i efekt psychologiczny ogromny. Myślę o lotach nocnych, ma się rozumieć. Rozmawiałem o tym z p. Rostworowskim, który się z tym zgadza zupełnie. Z innych spraw koniecznością jest utworzenie ośrodka młodej myśli politycznej, który by tworzył nowe koncepcje ideowe (plan przyszłej Europy środk. sprawy socjalno-gospod.). Przecież w tej chwili – zgodzi się Pan ze mną, w ogóle myśli politycznej nie mamy. Sądzę, że najlepszą formą byłoby utworzenie periodyku ideowego. Załatwiłoby to jeszcze jeden problem tj. ratowanie wybitniejszych jednostek twórczych – niezależnie od poglądów – gdyż trzeba sobie powiedzieć, że wojna obecna wygubia – jeśli nie wygubiła, zupełnie polską inteligencję, a nie wiadomo, co w kraju narośnie. Poza samym periodykiem trzeba będzie myśleć o wydawnictwach książkowych



z tej dziedziny. Dlatego tak zanudzam Pana tymi sprawami, gdyż jestem przekonany, że tylko Generał może się stać sztandarem i młodej inteligencji i młodej myśli. Pomijając wszystko inne – jego stanowisko ponadpartyjne i ponadklasowe, tylko Jego do tej roli predestynuje.
    Z dziedziny informacyjnej jest dużo u nas. Dwa dni temu przeszedł granicę prof. Henryk Tennenbaum z synem Piotra Borkowskiego b. wojewody. Sam Borkowski ma przejść niedługo. Tennenbaum myśli b. rozumnie i trzeźwo ocenia sytuację. Jest z wielką atencją dla Generała i obawia się, by na skutek akcji otoczenia gen. Sikorskiego nie doszło do jakichkolwiek nieporozumień czy tarć. Widzi siebie w roli oliwy. Dziś przeszedł granicę b. poseł Adam Ciołkosz. Ma masę ciekawych rzeczy. Jeśli zdążę przedyktować jego rozmowę to załączę jej tekst do tego listu. Na granicy jest Kwapiński i Ciołkosz ma zamiar go przeciągać.
    Ponieważ muszę oddać list do kuriera więc kończę. Dołączam sprawozdanie z rozmowy gen. Langnera z Tabaczyńskim, która Pana zapewne zainteresuje oraz informacje od konspiracji czeskiej. To jest ciekawa historia. Notatkę na ten temat przesłałem Panu generałowi 6 grudnia.
    Łączę serdeczny uścisk dłoni. Wyrazy głębokiego szacunku dla
Pana Generała
   Jerzy Giedroyć

PS.
O Jahu-Żukotyńskim nie mamy żadnych wiadomości.


(1) - Adam Ciołkosz - portret
(2) - Jan Kwapiński, właśc. Piotr Edmund Chałupka (1885-1964).
Fotografia z 1944 r.